Dodano: 2007-11-07 15:33
Hmmm ... Z tego co mi wiadomo, toraczej masz inny stosunek do tego :lol:
.
Dodano: 2007-11-07 15:36
ja tak, oczywiscie mam do tego "smiertelne" podejscie :lol:
ale to jakbys uwaznie czytal jedynie cytat i na dodatek nie moj...
Chcesz polemizowac, naucz sie czytac ..UWAZNIE!!! :twisted:
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-11-07 15:40
To po co przytaczasz cytat z którym sie nie identyfikujesz :lol:
.
Dodano: 2007-11-07 17:01
To fakt ale tak też bywa.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-13 21:54
| nimdraug napisał(a): |
| Czym jest miłość?
-Drugim sercem ![]() |
A nie dwoma sercami? Albo jednym w dwóch osobach?
Tak idealistycznie ujmując, to jest cudownym uczuciem po prostu. :) Właściwie, jak wszystkie inne gatunki zwierząt, jesteśmy biologicznie zaprogramowani do łączenia się w pary, z tym że u nas, ludzi, związek pomiędzy dwoma osobami przybiera znacznie głębszą, wspanialszą formę.
Z drugiej strony - wielka odpowiedzialność. Ale warto. Za świadomość, że jest ta ukochana druga połówka.
"I may never find all the answers, I may never understand why. I may never prove what I know to be true, but I know that I still have to try..."
Dodano: 2007-11-13 22:01
"A nie dwoma sercami? "
Tylko taka przenośnia...własne przestaje się w tym momencie liczyć...
"Właściwie, jak wszystkie inne gatunki zwierząt, jesteśmy biologicznie zaprogramowani do łączenia się w pary, z tym że u nas, ludzi, związek pomiędzy dwoma osobami przybiera znacznie głębszą, wspanialszą formę."
Nie wiemy tego NA PEWNO, wiemy za to, że gdy przykładowy wilk straci swe pół, jest w stanie zdechnąć z żalu. Kruki tez dobierają się w stałe zwiazki na całe życie, co więcej oba gatunki, okazują żal po utracie najbliższych...
"Z drugiej strony - wielka odpowiedzialność. Ale warto. Za świadomość, że jest ta ukochana druga połówka.
Święte słowa 8)
Dodano: 2007-11-13 22:14 Zmieniono: 2007-11-13 22:19
| nimdraug napisał(a): |
|
Tylko taka przenośnia...własne przestaje się w tym momencie liczyć... |
No to właśnie nie tyle drugim, co jednym w dwóch osobach, dla ścisłości.
Ewentualnie można jeszcze Twoje "drugie serce" zinterpretować, jak faktycznie drugie serce traktowane jak własne. :)
| nimdraug napisał(a): |
| "A nie dwoma sercami? "
Nie wiemy tego NA PEWNO, wiemy za to, że gdy przykładowy wilk straci swe pół, jest w stanie zdechnąć z żalu. Kruki tez dobierają się w stałe zwiazki na całe życie, co więcej oba gatunki, okazują żal po utracie najbliższych... |
Fakt. :) Ale w dalszym ciągu u nas te relacje są najbardziej zaawansowane. Niemniej jednak nie chodzi mi tu o swoiste licytowanie się, tylko o sam fakt złożoności miłości, związku w naszym gatunku.
| nimdraug napisał(a): |
|
Święte słowa 8) |
Dzięki. ;D Czasem coś sensownego mi się widocznie uda napisać. ;D
| Sukinkot napisał(a): |
|
czym? ... bólem Sad |
Cóż... zdarza się... niestety... Ale my jesteśmy na etapie rozpatrywania bardziej optymistycznych scenariuszy. Wink
I nie tyle miłość jest bólem, co ból jest skutkiem braku miłości... od tej drugiej strony.
"I may never find all the answers, I may never understand why. I may never prove what I know to be true, but I know that I still have to try..."
Dodano: 2007-11-13 22:41
Ło Boshe... ależ tu się zrobiło tumanistycznie :wink:
nie ma miejsca dla spontanicznych autystek :oops:
<cichutko wychodzi>
Dodano: 2007-11-15 12:42
czym jest miłość??? najwiekszym szczesciem... bez milosci nie ma szczescia, szczescia bez milosci... itp kiedy teog nie ma ... poprostu jest nam zle i jestesmy nieszczesliwi.... ale czuc.... czuc ze jest sie kochanym to niesamowita sprawa... ahh..az sie rozmarzylam
brak
Dodano: 2007-11-15 14:05
Właśnie wróciłam ze sztuki "John & Mary", traktującego, jakby że inaczej, o miłości. Niby ptosta historia, zwyczajne sprawy, a jednak pozostawiała miejsce na refleksje... Gdy mężczyzna uzmysłowił sobie, że jest pod wpływem kobiety, że jest zależny i się przestraszył braku wolności... A potem, jak uzmysłowił sobie, że może stracić coś bardzo cennego. I typowa kobieta, zwracająca uwagę na szczegóły, nie rozumiejąc co się naprawdę dzieje w głowie mężczyzny... Uczuciowa, pełna wiary, ale i obaw, próbująca raz się nie odsłonić zbytnio, raz wszystko przekazać... Poznawanie się, wzajemne obserwacje, zwyczaje, potrzeby... Kwestia odpowiedzialności. Zestawienie myśli, obaw i czuć... A czym jest miłości? To wtedy, kiedy dobrze jest, gdy druga osoba jest obok i kiedy się za nią tęskni, nawet, gdy jest obok, jeśli to TYLKO obok, a nie Z...Kiedy potrzebuje się drugiej osoby, właśnie jej, nie tego, co może dać... Kiedy się czuje ją... Spektakl był o pierwszej miłości. Czy coś takiego istnieje? Hmm, myślę, że jeśli w ogóle może istnieć miłość, to uczucie... To ono rodzi się właśnie, kiedy się zauważy tą drugą osobę, nie chodzi o jej wygląd, ale... jak się dostrzeże, coś, co jest w człowieku, już przy pierwszym kontakcie. Tylko są jeszcze obawy, inne uczucia i emocje, różnice charakteru... Lecz jeśli dwojgu ludzi zależy, to "damy radę" cytując piosenkę Happysadu. Miłość od zauroczenia różni się tym, że nie można jej ograniczyć, nie może być "tylko", przy niej wszystko ma znaczenie, pojawia się zaangażowanie, od którego jednak nie ma sensu uciekać.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-11-15 15:59
O, telenowela ruszyła na nowo...jak ja ten topic lubie :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-15 16:16
| KostucH napisał(a): |
| O, telenowela ruszyła na nowo...jak ja ten topic lubie :twisted: |
ja bym dodał, że o zabarwieniu satyrycznym :lol: :wink:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-11-16 16:34
Kogo jak kogo ale mnie w tym topicu chyba już nic nie zaskoczy :lol: :twisted: Ale co nie zmienia faktu, że temat groteska :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-23 11:11
| KostucH napisał(a): |
| Kogo jak kogo ale mnie w tym topicu chyba już nic nie zaskoczy :lol: :twisted: Ale co nie zmienia faktu, że temat groteska :wink: |
Naprawdę Was to tak bawi?
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-23 12:31
| Harlequin napisał(a): |
| Miłość to jajecznica o poranku :lol: |
Urok tkwi w detalach dnia codziennego
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-23 12:35
Oczywiście że współna - chyba że jest to miłość narcystyczna i robienie jajecznicy tylko dla siebie - a partnerka kanapki sama sobie zrobie 
.
Dodano: 2007-11-23 12:42
| Harlequin napisał(a): |
| Oczywiście że wspólna |
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-23 12:47
| Little_China_Girl napisał(a): |
| [quote:6d7345e8ea="KostucH"]Kogo jak kogo ale mnie w tym topicu chyba już nic nie zaskoczy :lol: :twisted: Ale co nie zmienia faktu, że temat groteska :wink: |
Naprawdę Was to tak bawi?[/quote:6d7345e8ea]
Jeśli ta liczba mnoga odnosi się również do mnie...to..tak BAWI mnie ten temat. Nie ze względu na ideę przewodnią tematu, a jego zawartość, szczególnie w niektórych przypadkach kiedy jest nawet nie tyle smieszna co żenująca.
Pozdrawiam Koleżankę Chinkę
Sem.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-11-23 13:03
| Semjan napisał(a): |
| Jeśli ta liczba mnoga odnosi się również do mnie...to..tak BAWI mnie ten temat. Nie ze względu na ideę przewodnią tematu, a jego zawartość, szczególnie w niektórych przypadkach kiedy jest nawet nie tyle smieszna co żenująca.
Pozdrawiam Koleżankę Chinkę Sem. |
Witam drogiego Semjanka :) :) :)
No to sobie teraz pogawędzimy :twisted:
Powiedziałeś, że "BAWI" Cię "sam temat" - tym samym zaprzeczasz, mówiąc że nie nabijasz się z samej idei przewodniej tematu.
A kwestia zawartości, czy precyzyjniej - sformułowania pewnych myśli w słowa - sam przyznasz, że trudno zachować dystans w tak delikatnej materii, jaką są uczucia
Aby nie narazić się na śmieszność, źle dobierając słowa w takim temacie, chyba lepiej ograniczyć się do porównań z jajecznicą, tak jak wyżej (choć jest to porównanie jak najbardziej trafne i podoba mi się). Choć wiadomo, że wcale się to nie ogranicza do przysłowiowej jajecznicy.
Pozdroowki.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-23 13:25
Tylko drogi?..myślałem że Drogi chociaż
8)
Chineczko Droga:)Może faktycznie źle sprecyzowałem myśl, może nie sam temat mnie bawi ale merytoryka znacznej większości postów w nim zawartych. Co jednak, przyznasz sama temat czyni kabaretem 8)
Chyba, że patrząc poprzez pryzmat jajecznicy :lol: <ukłon w strone Gniewka> umownie założymy, że ten ach! wzniosły temat spowadzimy do maratonu kabaretowego i taki powinien on być.
Zresztą sama fraza: ,,...czym tak naprawdę jest miłość.." To retoryka w czystej postaci. Z jednej strony NICZYM, a z drugiej AŻ WSZYSTKIM. Bicie piany i popychanie zatorów myślowyh oparte o konwenanse, stereotypy, mentalność zbiorową owiec i hehehe..odruch Pawłowa.
Czasem jak czytałem ten temat to ogarniał mnie pusty smiech, niestety.
Uczucia jak wspomniałaś Droga Chineczko...to krucha i delikatna materia i przyznaję rację.
IMO: Wyłuszczanie się z nich na forum pod przykrywką wzniosłości i patosu, a czasem w sposób debilno-dziecinny tak naprawdę uwłacza tym uczuciom.
P.S. ja też kiedyś miałem wzniosłe i piękne spojrzenie na miłość ale życie i nabyte z wiekiem doswiadczenie w sposób konstruktywny mi te spojrzenie zweryfikowało. <co nie znaczy, że patrzę na temat z nutką zgorzknienia...raczej profesjonalizmu :wink: >
Pozdrawiam cieplutko.
Sem :)
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-11-23 13:53
Miłość to kłótnie i po(gody)zenia :D:D:D
PALENIE NIE ZABIJA (przynajmniej bezpośrednio), NIE POWODUJE PRZEDWCZESNEGO STARZENIA SIĘ I NIE WYWOŁUJE NIEWYWOŁANIA EREKCJI( impotencji) ... :D
